Makura no Danshi, czyli zaśnij przy mnie

Kto z nas nie myślał kiedyś jakby to było być pierwszoplanową postacią w anime, wokół której kręciłaby się cała akcja? Jeżeli chcecie się przekonać jakby to było, macie wolną chwile i szczerze BARDZO wam się nudzi zapraszam na seans.

Makura no Danshi, czyli „poduszkowi chłopcy” to seria bardziej dla dziewczyn, jednak nie tylko. W anime to my jesteśmy pierwszoplanową postacią, rozmawiającą przed snem z różnymi chłopakami, którzy zachęcają ją do zaśniącia przy nich. W każdym odcinku jest inny chłopak z różnym typem osobowości, więc każdy może naleźć swój „typ”, jeśli można tak to w ogóle nazwać.

Opening  nie jest jakiś specjalnie porywajacy. Jest on dość prosty, muzyka spokojna, nie ma w sobie nic takiego co by mogło jakoś zachycić, jest to o prostu muzyka do snu. Endingu nie posiada on zapewne, przez długość trwania anime.

Kreska postaci jest dobra, możnaby podciągnąć ją nawet pod szczegółową, otoczenie jest rysowane prostą kreską, ale poza tym rozmyli je lekko by zwrócić większą uwagę na postać.

Animacja sama w sobie jest dość prosta, kalatki przechozą po sobie płynnie, więc pod tym względem nie można jej nic zarzucić.

Anime to składa się z 12 odcinków trwających 4 minuty. Nie jest powalające, ani nawet dobre. Jest to dość przeciętna produkcja, która mimo dobrych chęci nie wyszła zbyt dobrze. Odcinki są śmieszne, albo po prostu żałosne. Widok z perspektywy pierwszej osoby mimo chęci produentów wyszedł sztucznie, gdyż to po prostu widok z kilku stron. Makura no Danshi to tytuł, który śmiało możemy obejrzeć przed snem gdyż bardzo prawdopodobnie sam opening was uśpi, a jeśli nie to nuda jaka panuje podczas tych 4 minut, która sprawia, że odcinek dłuży się do 10 na pewno was dobije.  Dla mnie to takie 2/10, choć nie wiem czy to zasługuje na AŻ tyle. Mnie tytuł nie zachwycił choć mogą znaleźć się osoby, któym się to spodoba (13<). Więc jeśli nudzi wam się, chcecie sie pośmiać z głupoty bohaterów, załamać się i możliwe, że obrzydzić sobie na jakiś czas teog typu produkcje, śmiało obejrzyjcie.

Dodaj komentarz